Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Proroctwa dotyczące Ziemi i Wielka Piramida Część2


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lazy

Lazy

    TYLKO CZASEM

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1984 postów
  • GG: 663186

Napisano 27 listopad 2008 - 20:44

Dziwny znak poziomu wody na Wielkiej Piramidzie


Z niekorzyścią dla naszej historii Masoudi nie podaje daty urodzenia i zgonu króla Saurida ibn Salhouka, informując tylko, że żył on 300 lat przed wielką powodzią. Ta arabska legenda jest jedną z wielu opisujących podanie o nadejściu wielkiego potopu i podejmowanych przez ówczesnych przywódców próbach oca­lenia ważnych informacji przed jego skutkami.
Zewnętrzne inskrypcje na Wielkiej Piramidzie są oryginalnym i głównym źródłem nadzwyczajnej wiedzy pochodzącej z niebios i przypuszczalnie taki był jeden z powo­dów jej zbudowania. Należy pamiętać, że zapisy starożytnych szkół tajemnic utrzy­mują, iż wiele egipskich budowli zostało wzniesionych częściowo po to, aby „stworzyć stałe Komnaty Wtajemniczenia, a częściowo jako skarbiec i sanktuarium, w którym miał być przechowany jakiś wielki talizman mocy w czasie zatopienia, o którym Wta­jemniczeni wiedzieli, że jest nieuniknione"
(W. Scott-Elliot, The Story ofAtlantis (Hi­storia Atlantydy),, wstęp do pierwszego wydania, A.P. Sinnett, 1896, str. 38).
Z tego wynika, że wzmianka o morskich muszlach i zwapnieniach wysoko na Wielkiej Piramidzie, zapisana przez Herodota ponad 2400 lat temu, stanowi dowód na to, że ta budowla została wzniesiona przed potopem. Tę teorię potwier­dzają arabskie podania, które bardzo często były dyskredytowane lub ignorowane przez egiptologów głównego nurtu.
Hipotezy głoszące, że Wielka Piramida znajdowała się przez jakiś czas w trakcie swojego długiego istnienia pod wodą, potwierdza nadzwyczajny fakt, nie dyskuto­wany otwarcie przez egiptologów, że na dwóch trzecich jej wysokości na wszystkich czterech ścianach znajduje się ślad wskazujący, że kiedyś do tego miejsca sięgała woda. Pouczające jest to, że na sąsiedniej piramidzie Chefrena5 takiego znaku nie ma, co dowodzi, że przebarwienie bloków skalnych Wielkiej Piramidy, bez względu na to, co było jego przyczyną, nastąpiło przed zbudowaniem piramidy Chefrena.
Warto podkreślić, że ocalałe na wysokim poziomie bloki białej okładziny pokry­wającej piramidę Chefrena są nieregularne, postrzępione, cienkie i niedokładnie wpasowane, zaś sama budowla jest gorszej jakości od sąsiedniej Wielkiej Pirami­dy. Istotny wydaje się również fakt, że kamienie okładzinowe piramidy Chefrena nie są ozdobione „niebiańskimi sferami" oraz innymi rzucającymi się w oczy infor­macjami, jak te, które pokrywały Wielką Piramidę.

Zaginiona wiedza o przyszłości Ziemi


Niestety, w XII wieku Wielką Piramidę odarto z białych kamieni okładzino­wych o łącznej powierzchni 22 akrów (8,9 ha) i wykorzystano je jako budulec przy wznoszeniu kairskiego meczetu i fortyfikacji. Wraz z ich usunięciem zniknęły „sekrety Niebios... historia i kroniki minionych czasów... i tego, co ma nadejść", dostępne niegdyś wszystkim na wielkich białych „ścianach pamięci"
(E. Guimet, Tnie Chronicles (Prawdziwe kroniki), ok. 1480, tom xvii, str. 41, ze starszych manu­skryptów, opublikowana przez Bibliotekę Aleksandryjską).
Te informacje były wyryte w kamieniu, kiedy Egiptem „rządzili bogowie i bogi­nie, którzy mieszkali na Ziemi razem z jej rdzennymi mieszkańcami, i jeden z nich był zawsze nadrzędny w stosunku do pozostałych"
(Herodot, Dzieje).
W czasie bezczeszczenia Wielkiej Piramidy około roku 1100 n.e. odnotowano, że na Płaskowyżu Gizy było:
...osiemnaście piramid... każda z piramid była poświęcona gwieździe... kilka z nich ma stopnie lub poziomy, ale większość ma pochylony ciągły kształt i gładką powierzchnię... początkowo wzniesiono je w odpowiedzi na przepowiednie gwiazd mówiące o nadejściu potopu... zawierały wszelkie amulety i talizmany... wiele pi­ramid zostało zniszczonych przez Karakouscha... który z uzyskanego z nich materiału zbudował Kela Gebel [cytadelę], mury Kairu i groblę tworzącą łuk w pobliżu Gizy...
te, które ocalały, zawierały niebezpieczne galerie i niektóre z nich łączyły się Fajum [na południe od Kairu, tam gdzie kie­dyś był 1500-komnatowy marmurowy „Labirynt" i „ogromna piramida z figurkami zwierząt na ścianach" (Dzieje)].

Makrizi (lub Al-Maqrizi), egipski historyk (1364-1442), z manuskryptu nr 671 w Katalogu Uri, wyjątki passim ze stron 92-97 przekładu dra A. Sprengera w Egipskich
tajemnicach Ouvaroffa, wydanie z roku 1849
Wzmianka Makriziego o „osiemnastu piramidach" w północnym Egipcie w XII wieku dowodzi, że zanim w roku 1837 przybył tam pułkownik Vyse, dziewięć z nich zostało zniszczonych, ponieważ w swojej książce Operations Carried on at the Pyramids of Gizeh in 1837 podaje on do­kładne wymiary dziewięciu stojących na płaskowyżu pira­mid. Dziś są już tylko trzy.

Dziwna świątynia na Płaskowyżu Gizy


Wielka Piramida nie była jedynym obiektem na Płasko­wyżu Gizy posiadającym wyryte inskrypcje, ponieważ do­łączone do Camoos of Firazabadi załączniki przekazują taką oto cie­kawą informację:
Poniżej potudniowo-wschodniej ściany Wielkiej Piramidy jest Dłu­ga Swiętynia z ryczącym monstrum o głowie lwa uformowanej z ka­mienia umieszczonego wysoko z przodu... jego zadaniem jest od­pieranie nieszczęść napływających z gwiazd... jego widok napawa strachem i wszystko, co się z nim wiąże, jest tajemnicze... wywołuje zdumienie u wszystkich patrzących... zwykli lu­dzie zwą go Balhouyah Balbit [Wielki Barabi]... jego stopnie dookoła pną się w górę; jest odchylony w górę i do tyłu... ma płaski wierzchołek z miejscem, które wystarczyłoby dla dziewięćdziesięciu odpoczywających wielbłądów [170 m2?]... posiada sekretne wrota prowadzące do komór... wszystkie pionowe ściany są przyozdobione wyobrażeniami gwiazd, kuł i inskrypcjami z medycznych traktatów.
Camoos of Firazabadi, passim
To starożytny opis oryginalnego Sfinksa z głową lwa i nazwą, która do momentu podbicia Egiptu przez Greków w IV wieku p.n.e. brzmiała inaczej. Na tym etapie jego ist­nienia jego wygląd rodził strach do tego stopnia, że Arabo­wie nazwali tę budowlę Abu al-Hol (Ojciec Przerażenia)
(Manuskrypt Abu al-Hol, Biblioteka Aleksandryjska).
Znany rosyjski pisarz, podróżnik i malarz Mikołaj K. Roerich (1874-1947) żył przez wiele lat w Tybecie, gdzie, jak wyznał, „wydobył na światło dzienne skarby Egiptu znajdu­jące się w pewnym tybetańskim klasztorze". W roku 1939 zaprezentował interpretację swojej unikalnej wiedzy na te­mat tego, czym był pierwotnie Sfinks, i z jakiegoś powodu namalował swój obraz jako lustrzane odbicie. W subtelnym i zawoalowanym stylu przedstawił głowę lwa patrzącego w górę dzikim wzrokiem z dużą agresywnie rozwartą pasz­czą z ostrymi sterczącymi zębami.Roerich ukazuje Sfinksa pozbawionego przednich i tylnych łap,sugerując przypuszczalnie,że pierwotnie ich nie było (zostały wykute przypuszczalnie w czasie okupacji Egiptu przez Rzym)

Czy Ziemia przechwyciła Księżyc w czasie kosmicznego kataklizmu?


Obecnie powszechnie przyjmuje się, że oryginalny łeb lwa został przekuty w czasach faraonów i że jego schodkowa pod­stawa także została przekształcona, być może przez erozję wodną wywo­łaną uderzającymi w nią przez setki lat falami cofających się wód potopu. Nie wiemy, kiedy dokładnie doszło do tego wielkiego kataklizmu. Nieco światła na to rzucają jednak podania różnych starożytnych kultur.
Legendy ludów zamieszkujących Afrykę, Wyspy Wielkanocne, połu­dniową Grecję, Meksyk i Południo­wą Amerykę, w tym Indian kolum­bijskich z wysoko położonych sawann, utrzymują zgodnie, że „wielki kataklizm spadł na Ziemię, zanim Księżyc zaświe­cił na niebie"
(Harold T. Wilkins, Mysłeries ofAncient South America (Tajemnice starożytnej Południowe] Ameryki), Rider & Co., Londyn, 1946; patrz także H.S. Bellamy, Built Be-fore the Flood (Wzniesione przed Potopem), Faber & Faber, Londyn, 1943; Immanuel Ve!ikovsky, Worlds in Collision (Zderzenie światów), Macmillan, 1950).
Ten pogląd wspiera­ją istniejące w świątyniach inskrypcje oraz starożytne arab­skie, tybetańskie, hinduskie i syberyjskie przekazy mówiące o istnieniu tajemnych podziemnych komór zawierających inskrypcje głoszące, że Księżyc nie zawsze świecił na niebie.

Wprowadzenie do starożytnych świętych pism Kangjur6 zatytułowanych „Komentarze lamy", spisanych rzekomo „niebiańskimi literami" przez deloga (lamę wysokiego stopnia), wspomina o pochodzących sprzed około 6000 lat wzmiankach mówiących o istnieniu w przeszłości „purpuro­wego miasta [Szambala?] położonego pośród zieleni Tybe­tu", ludu zwanego „ekstraktorami świadomości" i, co istot­ne dla naszych rozważań, „Ziemi bez Księżyca".
Autor H.S. Bellamy rozwinął teorie wcześniejszego au­tora Hansa Hoerbigera dotyczące bezksiężycowej Ziemi
i stwierdził, że planeta naszego układu słonecznego o na­zwie Luna została „przechwycona" przez siłę grawitacji Zie­mi i stała się jej obecnym satelitą, Księżycem. Zdaniem au-torów-erudytów (Bellamy'ego i Hoerbigera) to kosmiczne wydarzenie miało miejsce tysiące lat temu i „doprowadziło do osuszenia Morza Mongolskiego" (Built Before the Flo­od). Ten niesamowity potok wód wlał się do Morza Czarnego i przebiwszy się przez Bosfor, utworzył to, co dziś znamy jako Morze Śródziemne.
Poziom wód podniósł się znacznie powyżej dzisiejszego, co wyjaśnia według tej teorii znak po­ziomu wody w górnej części Wielkiej Piramidy.
Jak nietrudno przewidzieć, te wydarzenia mogły w połącze­niu ze zmianami klimatu zmienić wygląd całej planety. Szarp­nięcia, skręty i zwroty Ziemi, do których doszło pod wpływem tego gigantycznego kosmicznego zamieszania wywołanego przez Lunę, mogły doprowadzić do zatopienia pewnych ob­szarów (Atlantyda?) i wyniesienia gór (Himalaje?).
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że musiało minąć kilka stule­ci, zanim Luna ustabilizowała się na swojej orbicie jako nasz Księżyc, i że występujące w tym czasie odpływy i przypływy wywoływały paroksyzmy Ziemi, które objawiały się gigan­tycznymi falami morskimi i erupcjami dręczącymi przera­żone niedobitki ludzi, to z łatwością zrozumiemy, dlaczego Księżyc cieszy się złą opinią i jest łączony ze złem. I tak oto .,Grzech stał się imieniem babi­lońskiego boga Księżyca", który panował według ówczesnych ludzi nad tym ciałem niebieskim (lub żył wewnątrz niego) (Dictionary of the Bibie (Słownik biblijny}, pod redak­cją drą teologii Jamesa Hastingsa, 1914, str. 863). W pewnym okresie Księżyc obdarzano tytułem „Pan Księżyc" (w języku łacińskim Deus Lunus - Bóg Księżyc) i jego uro­dziny obchodzono 25 grudnia, ponieważ tego dnia po raz pierwszy ujrzano go na niebie (Camoos of Firazabadi).
Łatwo zrozumieć sceptycyzm inteligentnego czytelnika, któremu trudno uwierzyć, że Księżyc nie zawsze był naszym satelitą, a jeszcze bardziej jego niedowierzanie wobec prze­kazów zawartych w podaniach i legendach wielu narodów mówiących, że to Wenus oświetlała kiedyś jasno Ziemię a nie Księżyc.
Po czterdziestu latach poświęconych badaniu historii starożytnych mieszkańców Meksyku, Harold T. Wilkins na­pisał:
Interesujące jest to, że Meksykanie mówi­li, iż to planeta Wenus rozświetlała wschod­nie niebo, a nie Księżyc.
Mysteries ofAndent South America
(Tajemnice starożytnej Południowej Ameryki)
W pierwszym wieku naszej ery (około roku 77) wybitny historyk i przyrodnik Pli­niusz Starszy (23-78 n.e.) napisał w swoim dziele Naturalis historia (Historia natural­na), że kiedyś doszło na Ziemi do wielkiej powodzi wywołanej przez zmianę koloru, wielkości, kształtu i orbity Wenus.
Starożytna Księga Enocha podaje, że masowa powódź na Ziemi została spo­wodowana przez przesunięcie bieguna i że „Ziemia przechyliła się i nastąpiły zniszczenia" (l Enoch 65,1), Ze współcze­snych badań naukowych wynika, że 5500 lat temu lub więcej doszło do potężnej ka­tastrofy.
Co jednak z przyszłością? Czego możemy dowiedzieć się z przepowiedni piramidy? Aby odpowiedzieć na te pyta­nia, odwołamy się do pewnych intrygujących starożytnych zapisów.

Starożytne przepowiednie nadejścia kataklizmu


Należy przyjąć, że jeśli przyszłość można dokładnie przepowiedzieć, to musi ona już istnieć, co prowadzi nas ku Tempie Dialogues (Dialogi świątynne), podsumowaniu przepowiedni pozostawionych przez bogów i boginie Egip­tu. Dokument ten znaleziono w Kolekcji Ksiąg Rzadkich Biblioteki Aleksandryjskiej i niedawno przetłumaczono na język angielski. Zawarte w nim przepowiednie pochodzą prawdopodobnie z inskrypcji mówiących o „tym, co ma na­dejść, i o każdym przyszłym wydarzeniu", zapisanych kie­dyś na ścianach Wielkiej Piramidy (ibid.). Jest to zestawie­nie 49 niebiańskich przepowiedni, które egipscy kapłani zachowali w swoich bibliotekach, mówiących o tym, że Ziemia zbli­ża się do nowego okresu wielkich wydarzeń, które bogowie i boginie przewidzieli tysiące lat temu.
Proroctwa mędrców Szambali, mitycznego miasta położone­go w północnym Tybecie, mówią, że „Nowa Era zacznie się wśród grzmotów i błyskawic" (Agni Yoga przekazana Mikołajowi i Helenie Roerichom, 1929. str. 277), ale czym jest to, co może wywo­łać taką kosmiczną epokę?
Tempie Dialogues mówią, że w naszym układzie słonecz­nym ma rozbłysnąć „astronomiczne ciało", „kiedy Słońce i Księżyc... Tishya i Jowisz znajdą się w jednym pałacu". Według orientalistów Tishya to jedna z gwiazd konstela­cji Raka (G.N. Roerich, Izbrannyje Trudy (Dzieła zebrane), Moskwa, 1967). Tak więc bogowie i boginie przewidzie­li wystąpienie katastroficznego dla Ziemi okresu, kiedy ta gwiazda znajdzie się w koniunkcji7 ze Słońcem, Księży­cem i Jowiszem.

Dołączona grafika

Na tym liczącym sobie 100 lat zdjęciu Sfinksa wyraźnie widać schodkowe konstrukcję oryginalnej świątyni. Tu również nie widać przednich łap. (Filmowa Biblioteka Zabytków Egiptu)

Być może jest to tylko zbieg okoliczności, ale w staro­żytnej chińskiej i tybetańskiej astrologii Tishya jest nazwą jednej z 72 złowrogich gwiazd i oznacza „ziemskiego kata"
(E.T.C. Werner, A Dictionary of Chinese Mythology (Słow­nik chińskiej mitologii), Nowy Jork, 1961).
Znaczenie liczby 72 w starożytnych podaniach wiąże się z 72 towarzyszami Seta, którzy byli zamieszani w zamordowanie jego brata, Ozyrysa, męża wielkiej egipskiej bogini Izis, „Królowej Niebios" (Dzieje). Byli oni członkami Boskiej Kompanii (o której była mowa w l części artykułu). Wiemy również, że w Księdze Wyjścia (Exodus) znajdują się 72 kodowane słowa i identyczną liczbę mamy w starożytnym tybetańskim podaniu. Interpretacja słowa „Tishya" może być kwestio­nowana przez specjalistów od sanskrytu, ale jednej rzeczy można być absolutnie pewnym: Tishya jest starożytną nazwą gwiazdy lub komety. W tybetańskiej wizjonerskiej księdze
Epoch ofMaitreya (Epoka Maitreji) znajdujemy potwierdze­nie egipskich i innych proroctw dotyczących nadejścia nie­mile widzianego ciała gwiezdnego. Pod chwytliwym tytułem „Nauka cykli" znajdujemy taką oto wzmiankę:
Gwiazdy objawiają nową erę. Kosmiczny ogień znowu zbli­ża się do Ziemi. Ludzkość" ponownie zostanie poddana spraw­dzeniu, czy jej Duch rozwinął się wystarczająco... a fale zmyją byty niegodnych... będą błyskawice, gromy i deszcze gwiazd.
Epoch ofMaitreya (Epoka Maitreji), kolekcja Dunhuang, British Library
To proroctwo jest uderzająco podobne do przepowied­ni Apaczów mówiących o utrzymującym się przez tydzień czerwonym niebie („Noc czerwonego nieba", Nexus, nr 10 (2/2000)).
W tym czasie nawet ogromna himalajska wyżyna Tybetu ma być „zmyta płynącymi wodami, przy­puszczalne wodami pływu" (Andrew Tomas, Shambhala: Oasis of Light (Szambala - oaza świa­tłości), Sphere Books, Londyn, 1977, str. 164).
Potopowi temu mają zgod­nie z przepowiednią towarzyszyć gwałtowne erupcje, trzęsienia ziemi i huragany. Ten kataklizm przybierze takie rozmiary, że całe populacje zostaną przemieszczo­ne w inne miejsca.
Tempie Dialogues podają pod tytułem „Zmiażdżenie pająków chciwości", że ten okres kary bę­dzie trwał 49 dni i jego niebiańskim celem będzie oczyszczenie świata z nienawiści, wojny, fałszu, zabo­bonów, moralnej korupcji, chci­wości i materializmu. To te wady są odpowiedzialne, jak się wydaje, za skażenie mentalnej atmosfery, o czym z niepokojem mówią in­diańscy mistycy. Jeśli potraktujemy te egipskie proroctwa poważnie, to będzie to znaczyło, że nadcho­dzi era o wielkim znaczeniu, której głównym sprawcą jest brak ducho­wego rozwoju ludzi.
Na początku lat 1880. Mahatma Koot-Hoomi (K.H.), tybe­tański prorok i mędrzec napisał do brytyjskiego dziennikarza A.P. Sinnetta list, w którym opi­sał zbliżającą się zza Jowisza „Raja-sun", która była ukryta do­tąd przed ludzkim wzrokiem:
...oko żadnego śmiertelnika nigdy jej nie widziało w czasie tej naszej Rundy [regularnego cy­klu?]... W swojej obecnej pozycji w przestrzeni, wręcz niewyczu-
walnie małej, metaliczne substancje, z których jest głównie złożona, rozszerzają się i stopniowo przekształcają w przypo­minające powietrze ciecze...

Mahatma Letters toA.P. Sinnettfrom
the Mahatmas M. and K.H. (Listy mahatmy do
A.P. Sinnetta od mahatmów M. i K.H.),
Frederick Stokes Co. Publishers,
Nowy Jork, 1924, List XXIIIB, str. 167

Ta wypowiedź rzuca nieco światła na zagadkę „astrono­micznego ciała" i „kosmicznej sprawiedliwości", które czy­hają według Tempie Dialogues na ludzkość i będą według wschodnich poglądów karą za zbiorową karmę świata.
Jeśli ma dojść do tych wydarzeń lub jeśli mają być one powtórzone w ramach długiego naturalnego cyklu, czy po­przedzą je jakieś wcześniejsze znaki? Matka Shipton (Ur-sula Sontheil, 1488-1561) przepowiedziała, że światowa katastrofa będzie poprzedzona „światłem na niebie"
(Mother Shipton's Prophecies after the most exact copy of 1641 (Przepowiednie Matki Shipton według najdokładniejszej kopii z roku 1641), Yorkshire, 1989).
Warto zauważyć, że w roku 2004 astronomowie zauwa­żyli w dużej odległości od Ziemi asteroidę o szerokości 400 metrów i oznaczyli ją jako „2004 MN4". W roku 2005 zmie­niono jej nazwę na „99942 Apophis" od egipskiego boga-węża8 i obecnie jest ona przez cały czas bacznie obserwo­wana ze względu na jej przewidywany bliski przelot obok Ziemi w roku 2036.
Niepokojące przepowiednie Merlina kończą się drama­tyczną wizją bogini Ariadny zmieniającej porządek kosmicz­ny, która zmusza „Wenus do opuszczenia wyznaczonych dla niej dróg", co tworzy nową rzeczywistość
(Geoffrey z Monmouth, The Prophecies of Merlin (Przepowiednie Merlina), na podstawie tłumaczenia zamieszczonego w RJ. Stewart, Merlin: The Prophetic Vision and Mystic Life (Merlin - pro­rocze wizje i mistyczne życie), Penguin Arkana, 1994).
To fa­scynujące, jako że blisko 2000 lat temu Pliniusz Starszy od­notował, że kiedyś doszło na Ziemi do potężnego potopu, ponieważ Wenus zmieniła swoją orbitę.
Być może jest to naturalny/uniwersalny cykl, w związ­ku z czym należy wziąć pod uwagę możliwość, że pewnego dnia Wenus powróci tam, gdzie niegdyś rezydowała, jeszcze przed zbudowaniem Wielkiej Piramidy. Jeśli tak, to wów­czas Księżyc urwie się ze smyczy ziemskiej grawitacji i wró­ci na swoją wcześniejszą orbitę. W tym scenariuszu Wenus znowu rozświetlałaby nocne niebo.
Próbując określić niemożliwą do ustalenia datę przewi­dywanego kosmicznego kryzysu, ponownie wracamy do Ty­betu po radę, co mamy obserwować jako ostrzeżenie przed tym zagrożeniem. Odpowiedź znajdujemy w Listach mahatmy pod nazwą „Święty Znak" i ponownie jesteśmy kierowa­ni do Egiptu:
Kiedy Wielki Barabi [starożytna nazwa Sfinksa] z Gizy wy­brzmi swoje ostrzeżenie, przygotujcie się na wielkie zmiany.
Mahatma Morya, Mahatma Letters (Listy Mahatmy), cytowane w Passport to Shambhala (Paszport do Szambali), Towarzystwo Geograficzne Zachodniej Syberii, 1923, List 58, str. 79
To ostrzeżenie może nadejść jutro lub za tysiąc lat. Może odpadnie głowa Sfinksa lub zapadną się jego plecy. Mimo całej powagi nie powinniśmy traktować tych przepowiedni nazbyt poważnie, jako że setki dawniejszych zapowiedzi końca świata nie ziściły się. Być może powinniśmy podążyć logiką znanego amerykańskiego twórcy kreskówek, Charlesa M. Schulza, autora zabawnego komiksu Peanuts (Orzesz­ki ziemne}, który ustami swojego bohater powiada:
— Nie martwcie się tym, że dziś ma być koniec świata. W Australii jest już jutro!

Tony Bushby
Przełożył Jerzy Florczykowski

Dołączona grafika

Zdjęcie nie przetłumaczonego papirusowego zwoju będącego częścią Tempie Dialogues (Dialogiświątynne). Możliwe że został on spisany w schodkowej świątyni Sfinksa w Gizie. (Biblioteka Aleksandryjska)

Przypisy:
5. Druga co do wielkości piramida w Gizie i grobowiec faraona Che-frena, czwartego władcy starożytnego Egiptu z IV dynastii, który zgodnie z oficjalną historią był również budowniczym Wielkiego Sfinksa. Nazwa własna tej piramidy oznaczała Chefren-jest-Wielki. - Przyp. tłum.
6. Kangjur to tybetański kanon świętych tekstów buddyzmu zawarty w około 100 tomach. Zbiór ten obejmuje księgi wczesnych szkół i póź­niejsze sanskryckie. Kangjur gromadzony był w Tybecie od ósmego wieku naszej ery, gdzie znanych było kitka jego edycji. - Przyp. tłum,
7. Koniunkcja to w astronomii ustawienie ciał niebieskich i obser­watora w jednej linii. - Przyp. tłum.
8. Apofis to w mitologii Starożytnego Egiptu demon ciemności
1 chaosu utożsamiany czasami z Setem. - Przyp. tłum.

Dołączona grafika

Przekrój przedstawiający ostatnio odkryte świątynie wewnątrz Sfinksa
Z Egiptu nadchodzę niezwykle interesujące doniesienia, które są następstwem doniosłych odkryć profesora G.A. Reisrtera, egiplologa z Uniwersytetu Harvarda. Odsłania on ciąg ukrytych świątyń wykutych w naturalnej skale, i której wykonano również Sfinksa. Powyższy schemat jest uproszczony, jeśli chodzi o szczegóły, ponieważ wykonywane obecnie przez odkrywcę szczegółowe rysunki nie zostały jeszcze udostępnione. Świątynie i klatki schodowe są jednak przedstawione zgodnie z ich wzajemnymi położeniami. W głowie Sfinksa są. dwie małe komory, jedna nad drugą, a w jego ciele większa świątynia z rzędem kolumn i przejściami prowadzącymi w kilku kierun­kach. Przypuszczalnie w Sfinksie znajduje się również grobowiec Mcnesa, wielkiego i tajemniczego założyciela starożytnego Egiptu. Już wkrótce można spodziewa t się najważniejszych odkryć.
Powyższy rysunek opublikował w roku 1913 w swoim amerykańskim niedzielnym wydaniu Ti­mes of India, o tych odkryciach mówi się dzisiaj rzadko. (Magazyn The Sphere)

Pozdrawiam
Ps. Nie martwcie się tym, że dziś ma być koniec świata. W Australii jest już jutro!
Tak trzymać

#2 Erhion

Erhion

    Full Active

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 558 postów

Napisano 28 listopad 2008 - 16:59

Ciekawy artykuł, dowiedziałem się sporo rzeczy o piramidach i Sfinksie. Bardziej mnie to zainteresowało niż te proroctwa. :D

#3 Maria

Maria

    TU I TERAZ NIE ISTNIEJE

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1578 postów
  • GG: 11799180

Napisano 28 listopad 2008 - 17:13

Dla mnie też jest to interesujacy artykuł, wiele mozna sie dowiedzieć . Szkoda tylko, ze ta skarbnica wiedzy schowana przed kataklizmem jest dostępna tylko dla nielicznych. Zastanawia mnie dlaczego w ostatnich latach od czasu do czasu też słyszymy o tym, że nasiona roślin, zabytki kulury są chowane w tzw schronach . Ciekawe z jakiego powodu ??