Skocz do zawartości


- - - - -

Monicje: Znaki od zmarłych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
75 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-NPN-_*

Guest_-NPN-_*
  • Goście

Napisano 11 marzec 2007 - 13:55

Znaki od zmarłych, niezwykłe sygnały dawane przez tych, którzy przeszli na drugą stronę - czy znacie takie przypadki? Dlaczego zmarli pojawiają się w snach? Czy chcą pożegnać się z bliskimi? Tego niezwykłego przeczucia doświadczyło wiele osób i do dziś nie udało się go wyjaśnić i pewnie długo nie będzięmy w stanie tego zrobić Jakie są wasze opinie na temat znaków dawanych przez zmarłe osoby? Czy wszystkie z nich należy traktować tak samo? Skąd one wynikają, dlaczego nas dotykają? A może i wam przytrafiło się coś podobnego?

#2 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 11 marzec 2007 - 14:09

Moja mama i babcia miały takie kontakty wielokrotnie. Jeżeli komukolwiek pojawił się duch mojej prababci było jasne że ktoś z rodziny niedługo ciężko zachoruje. I rzeczywiście przed każdą operacją mojej mamy i babci ten duch się pojawiał. Pojawił się duch aby mu przebaczono zanim pójdzie na tamten świat. Tak więc wierze w duchy i jestem przekonany że ujrzę co najmniej jednego ale nie będe pisał kogo bo to osoba która jeszcze żyje i którą bardzo kocham, jeśli jednak odejdzie to wiem że przyjdzie do mnie i to nie raz.

#3 Agnieszka

Agnieszka

    Homo Infranius Plus

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 992 postów

Napisano 11 marzec 2007 - 14:24

Owszem, sądzę, że to możliwe. W mojej rodzinie wiele razy się zdarzało, ze bliscy opowiadali o dziwnych zdarzeniach, ktore miały związek ze zmarłą osoba i np. zdarzały sie kilka dni po śmierci.
O kilku z nich możecie przeczytać na stronie serwisu NPN.
Ja osobiście miałam przedziwny sen, w ktorym spotkałam zmarłą koleżankę. Sądzę, że to również była forma jakiegoś kontaktu.

#4 Guest_andrzej_*

Guest_andrzej_*
  • Goście

Napisano 11 marzec 2007 - 19:02

Ja osobiście tez w to wierze i chociaz nigdy nie mnie nikt nie ostrzegał z zaswiatów,a moze i ostrzegal,a ja nie potrafiłem tego odczytac?
Jednak nie zapomne,kiedy umarła mi mama i juz nie spiac czułem jak przykrywa mnie kołdra
Wierze,ze nasi bliscy troszcza sie o nas z zaswiatów

#5 sininen

sininen

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 45 postów

Napisano 12 marzec 2007 - 01:26

Coś w tym jest :) Nie raz dochodziły do mnie informacje z bardzo bliskich i dość sceptycznych źródeł o tego typu zdarzeniach. Raz nawet chyba mi się to przytrafiło, ale to był sen, więc nie mogę być pewna 8) .

#6 Agnieszka

Agnieszka

    Homo Infranius Plus

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 992 postów

Napisano 12 marzec 2007 - 10:50

Pamiętaj Sininen, że sen również może być formą kontaktu z osobą, która odeszła. Jak szybciej napisałam - ja również miałam sen, w którym spotkałam nieżyjącą już na naszym świecie koleżankę. Był on tak realny i wiele zdarzeń/faktów pokrywało się z faktami, kiedy jeszcze była wśród nas. Dlatego sądzę, że za pośrednictwem snu, skontaktowała się ze mną i bardzo jej za to dziękuję. :)

#7 sininen

sininen

    Infrzak

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 45 postów

Napisano 13 marzec 2007 - 21:14

W moim przypadku sprawa była o tyle dziwna, że nie odwiedziły mnie osoby najbliższe mi a moim dziadkom, w dodatku jednej z nich nie znałam w ogóle ( ta osoba zmarła już dawno), a o śmierci drugiej w ogóle nie wiedziałam, więc może był to tylko zbieg okoliczności ( dowiedziałam się zaraz po przebudzeiu) :) .

#8 Guest_trc_*

Guest_trc_*
  • Goście

Napisano 13 marzec 2007 - 22:18

Sen w którym duch nawiązuje kontakt różni się od zwykłego snu. Przynajmniej w moim przypadku tak byo. Poza tym taki kontakt może oznaczać jakieś wydarzenie, które przytrafi się nam lub komuś bliskiemu.

#9 Agnieszka

Agnieszka

    Homo Infranius Plus

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 992 postów

Napisano 14 marzec 2007 - 09:57

U mnie to raczej nie była zapowiedź wydarzenia. Potraktowałam to raczej jako pożegnanie i uspokojenie mnie lub też danie znaku, że jest wszystko ok, na co wskazywały słowa koleżanki, ktore brzmiały mniej więcej: "Nie martw się, wszystko jest w porządku..."
Sądzę, że chciała mnie w ten sposób pocieszyć i dać znać, że się nie gniewa na mnie. Bo po jej śmierci miałam straszne wyrzuty sumienia, że nigdy nie mogłam znaleźć odrobiny czasu, aby ja odwiedzić, mimo że planowalam to tyle razy, bo po pierwsze: mieszkała w innej miejscowości, a po drugie: kontynuowałam naukę i nie zawsze miałam czas... :Cry:
Dlatego też myślałam, ze się na mnie gniewa.
Po tym śnie poczułam się jakoś spokojnie i mam jakieś takie przekonanie, że nie gniewała się, a przynajmniej już nie teraz.
Później też mi się jeszcze śniła może z dwa razy, ale nie było to chyba aż tak znaczące, bo ich za dobrze nie pamiętam. Za to pamiętam doskonale właśnie ten pierwszy sen, mimo że minęło już duuużo czasu, odkąd mi się przyśnil. Nadal pamiętam każdy jego szczegół, każde wypowiedziane w nim slowo...
Niesamowite.

#10 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 24 marzec 2007 - 17:50

Ja nigdy nie miałem żadnych doświadczeń z duchami aż tu nagle wczoraj słyszałem jakiegoś mężczyznę. :shock: Była to noc i wszystko było powłączane, wszyscy spali więc nie ma mowy o tv albo rozmowie. Mężczyzna wypowiedział zdanie może 2 niestety niewyraźnie.

Później bo około 4 nad ranem usłyszałem głos jakiegoś dziecka a dokładnie śmiech. I na tym się skończyło ale do rana nie spałem.

#11 Guest_trc_*

Guest_trc_*
  • Goście

Napisano 24 marzec 2007 - 20:42

Najprawdopodobniej słyszałeś coś przez sen.

#12 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 24 marzec 2007 - 20:53

Nie. Przy tym obu byłem całkowicie rozbudzony.

#13 Guest_trc_*

Guest_trc_*
  • Goście

Napisano 24 marzec 2007 - 21:44

"głos jakiegoś dziecka a dokładnie śmiech ... o czwartej nad ranem" to na 99% marcujące koty, które wyrwały cię ze snu. Również stres i długotrwałe przemęczenie mogą powodować, że umysł płata nam figle.

#14 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 24 marzec 2007 - 21:50

Właśnie nie stres. Pierwszy głos usłyszałem o godzinie 23 jak leżałem na łóżku i nie mogłem zasnąć. Potem leżałem jeszcze trochę i usnąłem. Następnie obudziłem się około 4 rano i poszedłem do kuchni napić się wody. Wtedy usłyszałem te śmiechy. Ale wytłumaczenia są trzy:

a)kontakt z duchami
b)skutki rozwoju duchowego
c)stres

Wysyłajcie SMSy o treści A,B lub C na numer...... :lol:

#15 Guest_Grzegorz Tarczyński_*

Guest_Grzegorz Tarczyński_*
  • Goście

Napisano 24 marzec 2007 - 23:18

sasquatch ma tu rację. Ja poprzez EVP i inne "pasje" oraz rozszerzanie duchowego"JA" też mam ciężkie noce. Słysze głosy widze śmierć, diabła etc. Naturalnie to moga być zwidy porzez zmęczenie fizyczne i psychiczne, lecz kto to wie jak to jest...

#16 Guest_Tom_Ash_*

Guest_Tom_Ash_*
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2007 - 15:04

według mnie spotkania ze zmarłymi są możliwe , duchy zostają w naszym świecie ponieważ przeważnie mają jakieś niezałatwione sprawy lub zrobiły coś niedobrego i chcą to jakoś naprawić , kiedyś słyszałem historie że facet jechał w nocy ulicą i nagle spostrzegł starego dziadka stojącego koło zrujnowanego domu , ten dziadek to podobno był właściciel tego domu , nie wiem czy w to wierzyć czy nie , ale można powiedzieć że estia z Exmoor to dopiero zagadka :)

#17 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 13 maj 2007 - 20:03

Przypomniała mi się pewna historia która wydarzyła się w domu mojej babci kilkanaście lat temu. Prababcia bardzo kochała moją mamę i nawzajem. Gdy prababcia umierała mama poprosiła ją aby do niej kiedyś przyszła. Po kilku miesiącach mama poszła do kuchni podgrzać mi butelkę z mlekiem. Gdy stała nad kuchenką torebka leżąca na łużku na którym zmarła prababcia (później także dziadek) spadła na podłogę ale tak jakby ją ktoś tam położył. Mama się tym nie przejeła ale gdy szła z buteklą do pokoju torebka wróciła na swoje miejsce.

Kilka lat później. Po śmierci mojego dziadka, jego duch przyszedł do babci i pocałował ją. Poczuła chłód w pomieszczeniu i zimny pocałunek. Od tamtej pory na razie nic się nie działo ciekawego ale to dowód na istnienie życia po śmierci.

#18 Guest_MoniD_*

Guest_MoniD_*
  • Goście

Napisano 13 maj 2007 - 20:50

No nie wiem czy to jest dowód na istnienie zycia po smierci, ale napewno dowód na istntnienie miłosci w rodzinie...
Czasami takie "znaki" bierzmy zbyt pochopnie... bo tego chcemy ...
Zawsze przyciąga nas uwaga tego co chcemy zauważyć a inne oddalamy.. taka natura.

Pozdrawiam serdecznie

MoniD

#19 Sasquatch

Sasquatch

    -

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2181 postów

Napisano 13 maj 2007 - 23:11

Tak ale jak można wytłumaczyć że torebka sama położyła się na podłodze a potem wróciła na swoje miejsce?

#20 Zit

Zit

    Mister

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1850 postów
  • GG: 8530728

Napisano 14 maj 2007 - 08:27

Może ktoś ją tam odłożył i niepamiętał o tym lub rzeczywiście mógł to być znak...